Zmiana opon na zimowe wulkanizator potrzebny ?

Sezonowa wymiana opon, czyli jak nie zostać gwiazdą internetowych memów (i pobocza na S1)
Zima co roku zaskakuje kierowców  to fakt tak pewny, jak to, że po niedzielnym obiedzie u teściowej pęka pasek w spodniach. Choć kalendarz nie kłamie, wielu z nas odkłada wizytę u wulkanizatora do momentu, gdy pierwszy śnieg zamienia lokalne
drogi w profesjonalne lodowisko, a osiedlowy zakręt staje się areną ekstremalnego (i całkowicie niezamierzonego) driftu.
Zastanawiasz się, czy warto już teraz umówić się na wymianę opon? A może należysz do ekipy, która uważa, że „w zeszłym roku na letnich dałem radę, to i teraz przejadę”? Jako całodobowa pomoc drogowa  która niejedno auto z rowu wyciągała, przygotowaliśmy krótki poradnik z przymrużeniem oka.
Letnie opony zimą, czyli fizyka jest bezlitosna
Letnia opona przy temperaturach poniżej 7°C robi się twarda jak sucharki, które zapomniałeś zamknąć w chlebaku. Traci jakąkolwiek przyczepność. Jeśli wydaje Ci się, że masz świetny refleks i „w razie czego wyhamujesz” – cóż, Twoje letnie gumy mogą mieć na ten temat zupełnie inne zdanie.
Jazda na letnich oponach po ośnieżonej trasie S1, DK86 czy w okolicach węzła Podwarpie to loteria. Różnica polega na tym, że w tej loterii nagrodą główną bywa mało widowiskowe parkowanie w barierach energochłonnych albo bliskie spotkanie z rowem melioracyjnym.
3 oznaki, że czas najwyższy odwiedzić wulkanizatora:
    1. Skrobanie szyb weszło do Twojej porannej rutyny  jeśli rano walczysz z lodem na przedniej szybie, to znak, że asfalt ma już temperaturę kriokomory. Letnie opony mówią wtedy „dobranoc”.
    2. ABS tańczy flamenco przy każdym dotknięciu hamulca  jeśli przy prędkości 30 km/h systemy bezpieczeństwa w Twoim aucie zaczynają panikować, to nie jest wina elektroniki. To brak przyczepności.
    3. Inni kierowcy patrzą na Ciebie z politowaniem  kiedy podjeżdżasz pod lekkie wzniesienie w Dąbrowie Górniczej w tempie spacerowym żółwia, kręcąc kołami w miejscu i zostawiając za sobą chmurę dymu.

Kiedy profilaktyka zawiedzie… FASTHOL pomoże!
Oczywiście mocno trzymamy kciuki za to, abyś zdążył wymienić opony przed pierwszym paraliżem dróg na Śląsku i w Zagłębiu. Jeśli jednak zima postanowi zaatakować niespodziewanie w środku nocy, a Twoje auto odmówi posłuszeństwa lub wyląduje poza pasem ruchu nie panikuj.
Nasza autolaweta działa przez całą dobę, 7 dni w tygodniu. Wiemy, jak wyciągnąć samochód z opresji szybko, bezpiecznie i bez dodatkowych uszkodzeń. Pamiętaj, że oferujemy ekspresowy dojazd na terenie miast takich jak Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec, Bytom, Będzin oraz okolicznych szlaków komunikacyjnych.
Nie czekaj na pierwszy śnieg i „kolejki grozy” pod warsztatami. Zmień opony na czas! A jeśli zima i tak pokrzyżuje Twoje plany, zapisz sobie nasz numer w telefonie. FASTHOL jest zawsze pod ręką  gotowy do akcji, gdy asfalt staje się zbyt śliski!
Mechanik wymienia opony na zimowe w samochodzie osobowym, przygotowanie auta do bezpiecznej jazdy - całodobowa pomoc drogowa Fasthol.
Oczywiście musimy postawić sprawę jasno: wymiana opon u wulkanizatora kosztuje parę groszy, a wyciąganie auta z rowu o 3:00 nad ranem podczas zamieci śnieżnej… no cóż, tanie nie jest. Finansowo to trochę jak różnica między kupieniem loda w markecie a zamówieniem go w luksusowej restauracji w Dubaju. Lepiej wydać na gumy niż na nas, ale jeśli już zrobisz z auta rzeźbę lodową na poboczu  jesteśmy pod telefonem!
Nasza autolaweta działa przez całą dobę…